 |
Indeks Represjonowanych |
|
|
Centrum
informacji |
|
o
obywatelach polskich represjonowanych w ZSRR |
|
|
Dane osobowe
|
|
Nazwisko: |
Stankiewicz |
|
Imię: |
Kazimierz |
|
Imię ojca: |
Justyn |
|
Data
urodzenia: |
|
| LP
|
Opis losów |
Początek
|
Koniec
|
Kraj |
Woj/Obłast |
Pow. |
Miej. |
|
r
|
m
|
d
|
r
|
m
|
d
|
| 1. |
Areszt |
1944 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 2. |
Więzienie |
1944 |
|
|
1945 |
02 |
22 |
Litwa |
|
|
Wilno |
| 3. |
Łagier |
1945 |
03 |
02 |
|
|
|
Ukraina |
Stalińska (Doniecka) |
|
Stalino podob. nr 16 |
|
LP |
opis źródła |
sygnatura |
| 1. |
Listy imienne osób wywiezionych
transportami z Wilna do obozów kontrolno-filtracyjnych
(zespół 135, inwentarz 3, teczka 108), Litewskie
Archiwum Specjalne, Wilno, kopia Centralne Archiwum
Wojskowe w Rembertowie, Kolekcja Akt z Archiwów
Litewskich (sygnatura VIII.807.24.21) oraz Ośrodek
KARTA (sygnatura IV/W404) - karta, pozycja. |
L3b -3-59-107 |
| 2. |
Inna, niepełna wersja listy
imiennej transportu z Wilna do PFŁ nr 240 (zespół K-1,
inwentarz 10, teczka32), Litewskie Archiwum Specjalne,
Wilno, kopia Centralne Archiwum Wojskowe w
Rembertowie, Kolekcja Akt z Archiwów Litewskich
(sygnatura VIII.807.23.187) oraz Ośrodek KARTA
(sygnatura IV/W418) - karta, pozycja. |
L4 -42-1452 |
| 3. |
Dokumentacja konwojowa i lista
imienna transportu z Wilna do PFŁ nr 240 (zespół
38099, inwentarz 2, teczka 7, w tym karty 359-367 - akty zgonów i przekazania
zwłok), Rosyjskie Państwowe Archiwum
Wojskowe w Moskwie - karta, pozycja. |
R5 -3-291-118 |
|
|
Jak długo może żyć człowiek
po śmierci?
Skąd
takie na pozór absurdalne pytanie? A oto i odpowiedź. W
przypadku mojego Dziadka żył po "swojej śmierci" całe
trzydzieści pięć lat. Zapytacie jak to możliwe? Bardzo
prosto. Dziadek korzystając z okazji zbiegł w niecały
tydzień po przybyciu do obozu. Ucieczka skończyła się
powodzeniem, o czym mowa na stronie poświęconej
moim
dziadkom. W tym nieludzkim aparacie sowieckiego ucisku nie
było określenia zbiegł, uciekł itp. Gdyby odpowiedzialny
za obóz zgłosił swoim zwierzchnikom fakt ucieczki więźnia,
niechybnie zajął by jego miejsce. W efekcie należało
znaleźć zwłoki i zameldować, że odnaleziono zbiega już
martwego, lub zastrzelono go podczas pościgu. To nie było
ważne, czyje zwłoki okazano. Ważne że dokumentacja obozowa
się zgadzała. Teraz widzicie, że można żyć długo i
szczęśliwie po "swojej śmierci". Mnie jednak nurtuje
pytanie. Czyje zwłoki uznano za uśmierconego Kazimierza
Stankiewicza rocznik 1899? Ile było takich przypadków?
Dlaczego nikt za to nie odpowiedział? Dlaczego brak jest
stanowczości w dążeniu do zadania takich pytań?
|
 |
Pocztylion |
|
|
|
|