Turgiele, czyli Mały Merecz

 


 

Kościół i parafia turgielska w XVIII - XIX wieku
 

Opisując historię Turgiel, można ograniczyć się do dziejów miejscowego kościoła. Turgiele powstały i rozwijały się pod wpływem zbudowanej tu świątyni, miasteczko położone było na ziemi kościelnej, żyli tu poddani plebańscy, działała kościelna karczma. Pierwszy, zbudowany jeszcze przez Mongirdowiczów kościół stał do 1722 roku. Nowa świątynia powstała kosztem miejscowego proboszcza ks. Stanisława Kurczbacha. Pierwszy inwentarz kościoła w Turgielach oraz majątku proboszcza pochodzi z roku 1740: "Kościół drewniany md yest maximo reparatione, wkoło parkanem starym obwiedziony, do którego drzwi na zawiasach, pokryty gontami, podłoga z cegieł zepsowana, okien dziewięć w ołów oprawnych, ołtarzów cztery, na których lichtarzy cynowych para, drewnianych par cztery, ambona, konfesjonałów dwa, ławek ośm, dziewiąta mała, chorągwi dwie, obrazów różnych na ścianach ośm (...) Dzwony na cmentarzu przy wierzbie na dwóch słupach zawieszone dwa. Plebania przy kościele dranicami kryta potrzebuje reperacji, drzwi do sieni na biegunach (...) Folwark plebański Wiktoryszki potrzebuje reperacji i wszystkiego ogrodzenia. W nim izba nowa piekarniana, piec piekarniany, piekarnia stara, świron stary, świron drugi nowszy, chlewek mały na cielęta, drugi większy na bydło rogate, trzeci na wieprze." W należącym do plebanii miasteczku Turgiele żyli: Andrzejkiewicz, Kuzborski, Czajkowski, Karpowicz, Rakowski, Maciejkiewicz, Sadowski i inni. Była także "Żydówka mieszkająca w Turgielach, za szynk płaci w rok od św. Jerzego talarów 20." Proboszcz zarządzał także we wsiach Pomereczany, Plebaniszki oraz Tatarszczyzna. W ogóle na początku XIX wieku do kościoła turgielskiego należało prawie 21 włók ziemi, czyli około 450 hektarów.

W 1781 roku parafia liczyła 3255 dusz wiernych. W Turgielach działała szkoła parafialna, w której uczyło się 28 dzieci (szkółkę zamknięto w 1796 roku). Z roku 1830 pochodzi dokładny opis kościoła parafialnego (zbudowany w 1722 roku) oraz budynków plebanialnych - "Kościół teraźniejszy w figurze krzyżowej zbudowany, nie konsekrowany, poświęcony pod tytułem Wniebowzięcia N. M. P. Stan zewnętrzny, z frontu facjata gładko w górę ostro sprowadzona, bez żadnej wieży z krzyżem małym żelaznym. Ściany przez starość mchem obrosłe, zbutwiałe, belki miejscami wygniłe, jednak świeżo teraz ściany zmocnione belkami z obu stron i żelazem wskroś przeciętymi umocowane, z decyzji majstrów lat kilka bez upadku stać może. Dach gontami kryty, mocno zaciekający, do zreperowania trudny, bo laty i krokwie nadpsute, a nieporuszane jedno drugie wstrzymuje do czasu, podmurowanie wkoło niskie z kamienia, długości mający łokci 36, szerokości 18, wysokość ścian łokci 9. Drzwi wielkie do kościoła filtrowane nabijane ćwiekami, na połowę odmykające się (...). Kaplice wewnątrz kościoła po obu bokach, stalowanie z tarczyc po wielu miejscach zgniłe i podziurawione (...) Ołtarz Wielki Wniebowzięcia N. M. P. przy ścianie, stolarskiej ordynaryjnej roboty czerwono malowany, mensa odosobniona szerokim w koło przejściem murowana, na której cyborium drewniany zamczyste (...) Ołtarz boczny w kaplicy św. Piotra stolarskiej ordynaryjnej roboty bez żadnych ozdób, ciemną farbą malowany. Ołtarz boczny w drugiej kaplicy pod tytułem św. Pawła." Cmentarz "parafialny odległy dosyć, ze znajdującą się kaplicą zupełnie mocnej budowy i zdrowego drzewa, opuszczona bez drzwi i okien na podmurowaniu, słomą kryta gładko, bez żadnego ogrodzenia i okopania". Plebania turgielska - "dom mieszkalny plebański na podmurowaniu z drzewa ciosanego sosnowego, w koło tarczycami opierzony, słomą gładko pokryty. Kominy na dach dwa wyprowadzone, piec kafel białych, ściany wszystkie obiciem czyli papierem wyklejone. Ogród warzywny dość jest obszernym, w tym dużo wiszeń i agrestu zasadzonego, całe ogrodzenie z płotu." Przy plebanii była licząca 60 tomów biblioteka. Jeszcze jeden ciekawy obiekt w Turgielach, czyli karczma - "stodoła wjezdna, wrót dwie z desek na biegunach drewnianych, ze żłobami i Jasiami. Drzwi do stancji szynkowej na zawiasach z klamką i zaszczepką, okna trzy duże, piec ceglany szwedzki, komin wyprowadzony, kuchnia słomą pokryta."

Kościół turgielski może poszczycić się tym, że przez wiele lat, w końcu XVIII wieku, pracował tu wielce znany człowiek w ówczesnej Rzeczypospolitej - kanonik, Paweł Ksawery hr. Brzostowski. W 1767 roku kupił on od Hipolita Korsaka majątek Stary Merecz i nazwał do swoim imieniem - Pawłowo. W niedługim czasie powstała tu sławna na całą Polskę "Rzeczpospolita Pawłowska", swoiste państwo w państwie. Hrabia Brzostowski, poprzez śmiały eksperyment wprowadził w życie swój pomysł nowoczesnego majątku. Pawłów pięknie się rozwijał, jednak na przeszkodzie stanęły kolejne rozbiory Polski. Jeszcze bardziej sytuację pogorszył czynny udział właściciela Pawiowa i mieszkańców majątku w Powstaniu Kościuszkowskim. Brzostowski musiał opuścić kraj, zaś Pawłów przeszedł w inne ręce.

Wprowadzając innowacje w swym majątku, hr. Brzostowski równocześnie piastował urząd plebana w kościele parafialnym w niedalekich Turgielach. Tak widać polubił te tereny, że postanowił wybudować nowy murowany kościół. "Referendarz WXL, Orderów Polskich Kawaler, Paweł hr. Brzostowski, dokumentem w roku 1789 Julii 15 dnia wydanym, sierpnia 21 dnia aktami ziemskimi wileńskimi przyznanym, przeznaczył sumę 20000 złp. na wymurowanie kościoła w parafii turgielskiej, opierając takową na dobrach Pawłów zwanych". Jednak nie sądzone było hr. Brzostowskiemu zobaczyć nową turgielska świątynię. Zmiana warunków politycznych uniemożliwiła szybką budowę kościoła. Dopiero, kiedy stary kościół uległ zniszczeniu, uzyskano pozwolenie od władz carskich na budowę nowego kościoła. "Ksiądz Kazimierz Dmochowski prałat, proboszcz Katedry Wileńskiej roku 1835 miesiąca czerwca dnia 11, węgielny kamień poświęcił podtytułem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Matki Boskiej - jaki i był tytuł od pierwiastkowego założenia na tym miejscu kościoła. Murowany z kamienia z sumy legowanej 20000 złotych polskich przez śp. Referendarza WXL, dziedzica majątku Pawiowa, Archydiakona Katedry Wileńskiej plebana turgielskiego x. Pawła Brzostowskiego, składek parafian, a mianowicie obywatela Józefa Kobylińskiego dziedzica Pawiowa, któren ofiarował 150000 cegieł i w części pomocy miejscowego plebana. Ukończony roku 1837 i z delegacji wyżej pomienionego Biskupa roku 1837 miesiąca sierpnia 15 dnia w niedzielę 10 - tą po świętach J. W. Ksiądz Antoni Życzkowski prałat, kustosz Katedry Wileńskiej poświęcił". Nowy kościół stanął na nowym miejscu - "miejsce to jest obok starego kościoła z lewej strony i podobnie frontem do drogi od Wilna." Następnie wygląd - "długość kościoła łokci 40, szerokość 20. Dach gontem kryty, na którym krzyży dwa, od frontu drewniany blachą obity, a nad wielkim ołtarzem żelazny niewielki krzyż. Ściany w stanie dobrym, wewnątrz świeżo pobielone. Drzwi do kościoła z frontu podwójne, w babińcu zrobione przepierzenie, z babińca drzwi na prawo pojedyncze do kościoła, a wprost podwójne pół szklone, po szyb 16. Kaplic w kościele nie ma, tylko trzy ołtarze. Okien w kościele, w zakrystii i na łożach w ogóle 18 i okno w półkole nad Wielkim Ołtarzem. Prezbiterium niewielkie kratą obwiedzione, malowane, z obrusami do pokrycia dla przystępujących do ś. Komunii (...) Ołtarz Wielki z obrazem Najświętszej Maryi Matki Boskiej Wniebowzięcia, szata srebrna, ramy pozłacane. Ołtarz Boczny - po prawej stronie kościoła, z obrazem św. Józefa na płótnie malowany, ramy pozłacane. Ołtarz Drugi - na lewo, obraz św. Anny w ramach pozłacanych".

Trochę wiadomości o ówczesnej parafii. Zamieszkana była w większości przez Polaków, skoro już w 1830 roku pisano, że podczas nabożeństwa, prócz łaciny, używany jest język polski - "w uroczystości kazanie, a w niedzielę każda nauka do ludu w zrozumiałym polskim języku." Parafia obejmowała duże terytorium, było tu kilka kaplic, a do roku 1808 i kościół filialny (kościół w Taboryszkach zbudowany w 1770, od roku 1808 -parafia taboryska). Prócz małej drewnianej kapliczki na cmentarzu parafialnym, była "kaplica czyli cerkiewka na Rzymsko Grecko unicko poświęcona w majątku dziedzicznym Kamionka zwanym, przy której kapłan obrządku łacińskiego._ Następnie "kaplica w majątku dziedzicznym Merecz, takoż Rzymsko Grecko unicko poświęcona, wszystkie w mej potrzeby wnętrzne dwór załatwia", oraz "kaplica w majątku obywatelskim Pawłów od dawna opuszczona, bez żadnego nabożeństwa_ (wg. J. Kurczewskiego ta ostatnia miała być zbudowana w 1780 roku). Parafią w 1830 roku zarządzał proboszcz ks. Aftanazy Ihnatowicz. Był to człowiek wykształcony, gdyż posiadał stopień naukowy doktora teologii i praw kościelnych. Sam pochodził z województwa krakowskiego, studiował w Akademii Lwowskiej, następnie wstąpił do zakonu Misjonarzy w Warszawie. Przez jakiś czas wykładał także na Uniwersytecie Wileńskim.

W połowie XIX wieku w Turgielach pojawił się następny dość reprezentacyjny budynek. Otóż na cmentarzu parafialnym wybudowano piękną, murowaną kaplicę rodową (styl architektoniczny - neoromański, budowana w kształcie rotundy). Ale zaczniemy od początku - "kaplica na mogiłach parafialnych w Turgielach z zezwolenia Zwierzchności Rządowej, z delegacji J. W. X. Wacława Żylińskiego prałata Katedry Wileńskiej, rządzącego diecezją wileńską, miejscowy pleban X. Michał Mirynowicz 1848 roku sierpnia 7 dnia węgielny kamień poświęcił. Funduszem J. W. Józefa i Katarzyny z Pusłowskich Kobylińskich z kamienia murowana, sklepiona z kopułą, w której okienka i dzwonek, na wierzchu krzyżyk żelazny. Blachą kryta, wewnątrz malowana, okien w półkole dwa, a na chórach takich że okien trzy. Jan Markiewicz kanonik Katedry Wileńskiej 1850 roku miesiąca czerwca, w dzień Serca Pana Jezusa, pod tytułem św. Feliksa poświęcił. W ołtarzu obraz Najświętszej Matki Boskiej Ostrobramskiej, nad tymże obrazem figura Pana Jezusa oraz dwa obrazy, po prawej stronie ś. Marcina Biskupa, a po lewej ś. Feliksa".

Wnętrze kościoła turgielskiego upiększało wiele zabytkowych obrazów. Jeden z nich (w bocznym ołtarzu) przedstawiający św. Józefa miał być wyjątkowo cenny. Do Turgiel został sprowadzony z kościoła w podwileńskim Trynopolu przez biskupa Kłągiewicza. W 1851 roku ów obraz został wypożyczony z kościoła w Turgielach przez niejakiego doktora Wilczyńskiego dla sporządzenia kopii. Po zwróceniu obrazu na miejsce, proboszcz stwierdził, że do Turgiel wróciła jedynie kopia, zaś oryginał został u Wilczyńskiego. Niestety dokumenty historyczne milczą o dalszym losie podobizny św. Józefa z Turgiel.

Życie w drugiej połowie XIX wieku mijało w Turgielach bez większych wydarzeń. Proboszcz co jakiś czas musiał przeprowadzać różne naprawy w kościele i budynkach plebanialnych. W latach 1871 - 72, po tym, gdy wiatr pozrywał blachę z dachu kościelnego i w wyniku czego wnętrze było zalane i zniszczone organy, dach pokryto od nowa gontami. Remontowano także dzwonnicę, zbudowaną w 1824 roku przez miejscowego mistrza Leona Mackiewicza. Dzwonnica owa stała w prawym rogu cmentarza, pokryta była gontami, bez podmurowania, długości łokci 12, szerokości 8 1/2, w niej były cztery dzwony. Te naprawy były przeprowadzone za księdza proboszcza Wojsiata. Za księdza Cypriana Żebrowskiego, w 1880 roku przeprowadzono naprawę wnętrza kościoła. Naprawa była konieczna, gdyż wnętrze kościoła przedstawiało się żałośnie: podłoga z cegieł zniszczona, połamane ławy, niektóre obrazy miejscami porozrywane itp. Okazało się także, że pokryty przed kilkoma laty gontowy dach sporządzony był z wadliwego drewna, musiano więc zatroszczyć się o nowe pokrycie. Pokryto także nowym dachem kaplicę Kobylińskich, gdyż stary zerwał wicher podczas wielkiej burzy. W 1882 roku kościół otoczono nowym ogrodzeniem z cegieł, w rok później powstała cementowa posadzka w kościele. W tymże roku na froncie kościoła ustawiono gipsowe figury. W 1887 roku przeprowadzono duże naprawy budynków kościelnych. W 1890 roku od uderzenia pioruna spłonął dom kościelny, naówczas arendowany przez Żyda Jankiela Różewskiego.

W końcu XIX wieku kościół turgielski nie mógł pomieścić już tak dużej liczby wiernych, gdyż w okolicy znacznie się zwiększyła liczebność ludności. Postanowiono siłami i na koszt parafian świątynię powiększyć. Już w 1897 roku zaczęto gromadzić potrzebny materiał budowlany. Parafianie zwozili swymi wozami kamienie i wapniaki, właściciel okolicznego dworu i włościanie ze wsi Gołęmszczyzna i Długa pozwolili ze swych pól zebrać większe kamienie. Drewno dostarczali bogatsi właściciele ziemscy. Prócz tego, każde gospodarstwo musiało dać w ciągu roku jednego robotnika z koniem na jeden dzień do pracy przy budowie kościoła. Potrzebną sumę pieniężną uzyskano tym sposobem, że od każdego nadzielonego kawałka ziemi lub od włóki został wyznaczony podatek w wysokości 10 rubli. Przebudowa kościoła była wykonana według projektu architekta Aleksieja Połozowa. W latach 1900 - 1909 trwały prace budowlane: dobudowano nawy boczne, apsydę, wzniesiono nowy fronton z dwiema wieżami. Nad całą pracą czuwał ówczesny proboszcz turgielski ks. Szepecki. Podczas budowy msze były odprawiane w kaplicy Kobylińskich. Kościół był upiększany i później, czyli w czasach międzywojennych. W latach 1922 - 26 w kościele ułożono nową drewnianą podłogę, zbudowano dwa boczne ołtarze (wg. projektu architekta Kondratowicza), dekorowano sklepienia kościelne (malarz Kaczyński). W roku 1928 nadal prowadzono prace wykończeniowe wnętrza (pod kierownictwem wilnianina Konstantego Czerneckiego), dach pokryto blachą.

Co do życia świeckiego, to dokumenty historyczne podają następujące fakty -już w 1905 roku w Turgielach działała początkowa wiejska szkoła, w 1903 roku Turgiele uzyskały status miasteczka. Odbywał się tu w owe czasy jeden duży jarmark w ciągu roku - w dniu 8 maja. "Świeżo upieczone" miasteczko liczyło 196 mieszkańców. Na początku lat trzydziestych Turgiele były już znacznie większe - liczyły 77 domów i ponad 400 mieszkańców.
W okresie II wojny światowej, dokładniej wiosną 1944 roku, Turgiele zostały wyzwolone od okupanta niemiecko - litewskiego. Brawurowa akcja partyzantów AK przyniosła turgielanom tak oczekiwaną, choć krótkotrwałą wolność.
Dzisiejsze Turgiele - to nieduże i całkiem schludne miasteczko. Niewątpliwie centrum osiedla - to kościół parafialny, przed którym zbiegają się drogi idące z pięciu kierunków. Stojący na wzgórzu kościół niczym latarnia wskazuje drogę dla wędrowca, zapraszając zwiedzić turgielskie ciekawostki i zabytki.

Źródła archiwalne:
I. CVIA (Państwowe Archiwum Historyczne w Wilnie) -
f.525ap. 2-4066;
f. 525 ap. 20 - 646;
f. 604 ap. l - 10952, 10959, 10967, 10969, 10971;
f. 604 ap. 4 - 898, 1065, 2039, 2200, 2461, 3496, 3712, 3871, 3973, 4067, 4382, 5286, 5391, 6151;
f. 694 ap. l - 3780;
f. 694 ap. 5 - 4438, 4447, 4448.
II. MAB (Biblioteka Litewskiej Akademii Nauk. Dział rękopisów) -
f. 43 - 18646, 18647, 148648, 18649, 18651, 18652, 18659, 18660, 18670, 18678, 18682;]
f. 256 - 3394, 3397.

 

 

 
 

Rozdział

poprzedni następny


Data pierwszej publikacji: 20.VI.2004

Data ostatniej aktualizacji: 05.V.2007