Powrót na stronę główną
Zamieszczono za zgodą autora

Archeologia późnego średniowiecza i czasów nowożytnych
FAJANS


Nazwa fajans obejmuje wszystkie wyroby z zestawów glin wypalających się jasno, o masie gładkiej, specjalnie oczyszczonej, o czerepie porowatym krytym szkliwem bądź kryjącym ołowiowo-cynowym, bądź przezroczystym ołowiowym. Używa się również określenia fajans delikatny dla całkiem białych zestawów glinek a majoliki do wyrobów o szkliwie ołowiowo-cynowym. Określenia fajans i majolika są pochodzenia włoskiego, ustaliły się w okresie renesansu. Słowo majolika wywodzi się od nazwy wyspy Majorki, gdzie magazynowano ceramikę hiszpańską przeznaczoną na eksport do Włoch. Nazwy tej użył po raz pierwszy w 1548 roku Cyprian Piccolpasso, autor opracowania techniki wyrobów ceramicznych. Wyroby hiszpańskie kryte były szkliwem nieprzezroczystym, często o połysku metalicznym, a wzorowane na wyrobach arabskich znanych z bogactwa i różnorodności szkliw. Przyjęta początkowo w Europie nazwa majolika dla tych wyrobów rozszerzyła się następnie i na wyroby włoskie, zwłaszcza o połysku metalicznym.
Drugie określenie - fajans wywodzi się od nazwy miasta Faenza. Tu prawdopodobnie najwcześniej zaczęto wyrabiać nowy wówczas i po raz pierwszy we Włoszech zastosowany (nie tylko do naczyń, ale i do rzeźby) rodzaj ceramiki o szkliwie ołowiowo-cynowym. Od XVII wieku fajansami nazywano tego samego rodzaju wyroby, ale pochodzące nie z Włoch, tylko z innych krajów europejskich. Technika wyrobów fajansowych, tak jak i majolikowych, sposób formowania kształtu, szkliwienie nie różnią się w zasadzie od techniki stosowanej przy wyrobach porcelanowych czy kamionkowych, poza odmiennością samych składników surowców. Właśnie ich skład powoduje podstawową różnicę, o której stanowi temperatura wypału. Przy fajansach jest ona niższa i nie przekracza 1000-1300˚ C, tak, że wyroby te nie są spieczone i tylko dzięki zastosowaniu szkliwa stają się nieprzesiąkliwe. Wyroby porcelanowe i kamionkowe wytrzymują wyższe temperatury i bardziej się spiekają.

Do wyrobu fajansu o szkliwie ołowiowo-cynowym używano glinek jasnych, zawierających pewien procent węglanu wapnia, do fajansu o szkliwie ołowiowym używano także glinek jasnych, a do fajansów delikatnych, prawie białych, kaolimitowych z dodatkiem kredy, marmuru, skalenia i in. Dla szkliw fajansowych podstawowym składnikiem są krzemionki (drobny piasek kwarcytowy) oraz topnik, jakim jest tlenek ołowiu (glejta). Dodany do szkliwa tlenek cyny tworzy zawiesinę nieprzezroczystą, stanowiącą nawet przy ciemnym czerepie, świetne, białe tło dla malatur.
W dekoracji malarskiej stosowano farby tzw. dużego lub małego ognia, albo inaczej malatury podszkliwne i nadszkliwne. Niektóre tlenki, jak np. miedzi, kobaltu, manganu wytrzymywały wypał w wyższej temperaturze, nie utleniały się, malowano więc nimi na nie wypalonym jeszcze szkliwie (farby dużego ognia). Gdy stosowano inne tlenki, zwłaszcza złoto, temperatura musiała być niższa. Malowano wtedy na szkliwie już wypalonym (farby małego ognia), a następnie dekorowane przedmioty wypalano w temperaturze niższej w piecach muflowych.
W Polsce od XV wieku fajans nie był popularny, ciekawiej rozwijało się jedynie kaflarstwo, nie było bowiem większego zapotrzebowania na ozdobniejsze wyroby ceramiczne. Szlachcie i magnaterii bardziej odpowiadał trwalszy materiał, jakim była cyna, a najbogatszym nawet złoto i srebro. Garncarstwo zaspokajało jedynie potrzeby codziennego życia. Dopiero w pierwszej połowie XVIII farfury, naczynia najpierw fajansowe, później porcelanowe, zaczynają zastępować dawniejsze metalowe. Zwłaszcza w drugiej połowie XVIII wieku zwiększa się ogromnie różnorodność naczyń stołowych. Wchodzą w modę całe „garnitury stołowe”. O zwiększaniu się ilości naczyń ceramicznych, używanych także i w bogatych domach mieszczańskich, świadczą m.in. zachowane testamenty. Chociaż szkliwienie wyrobów ceramicznych było stosowane w Polsce już od czasów średniowiecznych, to z użyciem szkliwa ołowiowo-cynowego spotykamy się dopiero na początku XVI wieku, w czasie, gdy rozbudowywano zamek wawelski, za panowania Zygmunta Starego. W ówczesnych piecach kafle były w całości kryte szkliwem ołowiowym, ale w niektórych szkliwach białych lub barwionych na niebiesko lub fioletowo występuje już tlenek cyny. Opierając się na ikonografii przedstawień na kaflach, pierwsze stosowanie szkliwa cynowego można datować na lata pomiędzy 1506 a 1518. Także na wyrobach kaflarskich z ratusza wrocławskiego z tego samego czasu i na nieco późniejszych misach wyrabianych w byłym województwie rzeszowskim widoczne jest szkliwo cynowe. Prawdopodobnie przy szczegółowej analizie można będzie w Polsce w wielu jeszcze miejscowościach natrafić na przykłady stosowania już w XVI wieku szkliwa cynowego. Jednak takie częściowe tylko użycie tlenku cyny do szkliwa, w niektórych tylko partiach szkliwionego przedmiotu, nie jest równoznaczne z produkcją fajansu, kiedy to całość pokryta jest szkliwem kryjącym, a i gliniany czerep wypala się na jasny, kremowawy kolor.
W 1583 Włoch osiadły w Krakowie, Antonio de Stesi, otrzymał od Stefana Batorego przywilej na wyłączną produkcję majoliki w Polsce. De Stesi za pośrednictwem swojego brata sprowadził z włoskiego miasta Faenzy dwóch mistrzów: Michała Tenduzzego i Klemensa Aveceda. Z okresu ich działalności zachowały się wyłącznie akta spraw sądowych, z których wynika, że te dość wczesne próby wprowadzenia do Polski majoliki nie dały żadnego rezultatu.
Połowa XVII wieku, a więc czasy panowania Jana Kazimierza, jest drugim okresem, w którym znów widać próby wyroby farfurów. Wówczas to już nie tylko we Włoszech, ale i we Francji produkcja majoliki była bardzo popularna, a ówczesne stosunki Polski z Francją mogły spowodować w naszym kraju zainteresowanie się tą dziedziną wytwórczości. W korespondencji prowadzonej przez Jana Kazimierza i Marię Ludwikę w 1663 roku mowa jest o wyborze miejsca na fabrykę, raz dla „faiseur de porcelaine”, drugi raz dla „faiseur de mayolica”. W obu wypadkach niewątpliwie chodzi o wyroby majolikowe. Maria Ludwika skłaniała się do wyboru miejscowości Białołęka, bo według niej było tam więcej lasów, a więc i drewna potrzebnego do wypału. Możliwe jest także, że glinka występująca na tamtych terenach była lepszej jakości. Wydaje się jednak, że fabrykę założono w Solcu pod Warszawą. Nie można dziś jednak stwierdzić, czy był to rodzaj manufaktury, czy może tylko zakład zduński do wyrobu kafli, nie posiadamy bowiem żadnych eksponatów, które można by tej wytwórni przypisać. Jedynym dowodem, że w Solcu został założony i działał jakiś zakład jest wiadomość o przybywających tam na nauce 1692 roku dwóch czeladnikach garncarskich z Żółkwi.
Tak więc mimo różnych prób nie można jeszcze mówić o produkcji fajansu w Polsce w XVI i XVII wieku – za wyjątkiem Gdańska. Przyczyną, która zaważyła bardzo wyraźnie na wczesnej, bo już XVII-wiecznej produkcji fajansów gdańskich był silniejszy tu niż gdzie indziej w Polsce, a równocześnie bezpośredni wpływ fajansów holenderskich. Importowano wówczas do Gdańska nie tylko cenne wyroby, bogato zdobione, ale i tanie, zwłaszcza płytki okładzinowe, które jako balast ładowano na statki w miejsce eksportowanego przez Gdańsk zboża. Ten kontakt z wyrobami nie tylko kosztownymi, ale i tańszymi, dostępnymi dla garncarzy, musiał też niebawem przynieść owoce. Nie było jednak na wybrzeżu gdańskim manufaktury, a produkcja opierała się, z resztą jak i w Holandii, na większych zakładach garncarskich.
Oprócz Gdańska i Elbląga, które były największymi ośrodkami, w tym samym kręgu garncarstwa, gdzie produkowano także i fajanse, znajdował się Fromborg, Nowy Staw, Tczew, Gniew, Malborg i Toruń.

EUROPA

Etapy rozwoju fajansów we Francji, Niemczech i krajach obecnej Holandii i Belgii kształtowały się podobnie. A więc najpierw import gotowych majolik włoskich, następnie napływy majolikarzy do lokalnych ośrodków ceramicznych. Ośrodkami tymi były: Delft w Holandii, Lyon i Nevers we Francji oraz Hanau w Niemczech. Wyroby majolikowe włoskie i fajansowe holenderskie, francuskie czy niemieckie nie różnią się między sobą pod względem sposobu wykonania. Różnią się natomiast wyroby włoskie od innych europejskich pod względem artystycznym. Majoliki włoskie treścią różnych przedstawień figuralnych i rodzajem ornamentacji związane są z rodzimym malarstwem włoskim okresu renesansu. W innych krajach europejskich, poza początkowymi próbami naśladowania ceramiki włoskiej, największy wpływ na artystyczny rozwój fajansów wywarła sztuka Dalekiego Wschodu, głównie Chin i Japonii. Starano się bowiem nie tyle dorównać majolikom włoskim, co dążono do uzyskania takich wyrobów, jak importowana licznie do Europy od końca XVII wieku porcelana. W Holandii w XVIII wieku miejscowe wyroby fajansowe nazywano „porcelaną holenderską”.