Powrót na stronę główną
Zamieszczono za zgodą autora

Archeologia późnego średniowiecza i czasów nowożytnych
Budownictwo

CHARAKTERYSTYKA KONSTRUKCJI

Konstrukcja ryglowa polega na stawianiu sztywnego szkieletu z belek pionowych (słupów) i poziomych (rygli) oraz leżą­cych pod i nad nimi podwalin i oczepów. System ten dodatkowo usztywnia­ją przebiegające ukośnie między poziomymi i piono­wymi belkami tzw. zastrzały, umieszczane najczęś­ciej w narożnikach ścian. Utworzone między belkami wolne pola wypełniane są deskami i gliną lub cegla­nym murem.
Podstawowym i najwyżej cenionym materiałem konstrukcyjnym było drewno dębowe. Najlepiej nadawały się drzewa prosto wyrośnięte w gęstym le­sie. Duża wytrzymałość dębu na naprężenia ściskają­ce oraz odporność na wpływ czynników atmosfery­cznych (120—140 lat trwałości dla elementów nara­żonych na mróz, deszcz, wiatr i szkodniki) zwiększa­ły jego atrakcyjność. Drzewostan dębowy można by­ło odnowić dopiero w ciągu 160—200 lat. Po uszczupleniu zasobów lasów dębowych przyszła więc kolej na drzewa iglaste, głównie świerk, sosnę, jodłę i modrzew. Zaletą świerku oprócz niezłych parame­trów wytrzymałościowych (90—100 lat trwałości) by­ła szybka odnawialność jego drzewostanu wynosząca około 80 lat.
Między innymi dzięki systematycznej konserwacji drewnianych szkieletów ścian ryglowych (dawniej był to pokost lniany i powłoka malarska z karbolincum) zachowały się do dziś domy nawet z początku XIV w., np. w Niemczech w Kobcrn z 1320 r. czy „Schafersche Haus" z lat 1320—1321 w Marburgu. Obiekty z wieków XV i XVI stanowią liczącą się już grupę, np. ratusz w Esslingcn z 1430 r., dom starej wagi w Braunschwcig z 1534 r. lub dom w Budingcn z 1500 r. Istotne znaczenie dla przedłużenia żywot­ności dębowych lub świerkowych szkieletów miało również podniesienie całej drewnianej konstrukcji i oparcie jej na cokole z otoczaków i polnych kamieni. Chroniło to przed gniciem i murszeniem, czego po­wodem była przeważnie woda deszczowa oraz grunt utrzymujący wilgoć.
Do wypełnienia pól ścian zewnętrznych stosowano rozmaite rodzime materiały. Oprócz desek, drobniej­szych ciosów kamiennych, gliny z tynkiem, na żer­dziach występował również mur z cegły. Jako wy­pełnienia używano także wiązki słomy zmieszanej z gliną o grubości 4—6 cm lub gliny z sieczką (wiórami drewnianymi). Wiązki słomy nasycone gliną owijano wokół przygotowanych giętkich prętów z wikliny lub wierzby umocowanych wewnątrz kratownic ścien­nych i później obustronnie tynkowano wapnem. W ten sposób powstawały ściany o grubości około 15 cm, odpowiadające pod względem izolacyjności ter­micznej przegrodom z bali drewnianych tej samej grubości. W razie przemarzania takiej ściany istniała możliwość jej docieplenia od wewnątrz. Tak zwany mur pruski był wypełnieniem o niższej izolacyjności termicznej, gdyż cegła pełna ma niższą wartość izola­cyjną. Znaczną zaletą wypełnień z gliny i słomy była ich taniość w porównaniu z cegłą paloną oraz możli­wość wykonania we własnym zakresie. Nawet wyma­gane przepisami w większych miastach wypełnienie z cegły (np. w Norymberdze w 1302 r.) nic było res­pektowane, gdyż tylko domy w centrum miały cha­rakterystyczny mur pruski.
Do wznoszenia ścian ryglowych potrzebne były wy­sokie kwalifikacje zawodowe — znacznie wyższe niż przy wykonywaniu ścian blokowych — poparte la­tami praktyki w ciesiołce. W średniowieczu cechy cieśli należały do ważnych organizacji zawodowych, obdarowanych przywilejami już w XII w. Stale wzrastało zapotrzebowanie na mistrzów ciesielstwa i snycerstwa w związku z rozwojem miast europej­skich w XI, XII i XIII w. Nauka zawodu trwała 3 la­ta, wymagane były także 2 lata wędrownej praktyki, podczas której młody adept poznawał nowe metody obróbki drewna, sposoby zdobienia oraz rozszerzał i utrwalał swą wiedzę. Tą drogą następowało też po­znawanie nowych technik budowania. Ryglowy system konstrukcyjny przechodził kolejne przeobrażenia, które wynikały ze stałego doskonale nią elementów nośnych kratownicy oraz oryginal­ności rozwiązań regionalnych. W budynkach ryglo­wych na cokołach — co było widocznym postępem w stosunku do kratownic mocowanych bezpośrednio palowo w gruncie — podłużne wzmocnienia ścian były możliwe dzięki oczepom, do których mocowano górne miecze słupów. Późniejsze wprowadzenie podwalin umożliwiało z kolei montowanie dolnych ukośnych wzmocnień w słupach, co wpływało na podwyższenie podłużnej sztywności ścian. W do­mach wielopiętrowych (np. dom w Kobern z 1320 r.) zwiększano stateczność ścian przez wprowadzenie długich, ukośnych zastrzałów, które sięgały nieraz drugiej i trzeciej kondygnacji. Niezwykle istotnym elementem konstrukcji były wykonywane przez cieśli różnorodne złącza, zamki oraz kliny drewniane, łą­czące ze sobą w węzłach całość struktury nośnej. Ich słabą stroną była podatność na działanie wilgoci, gdyż łatwo zbierająca się w zagłębieniach woda przyspieszała gnicie drewna.
W domach o długich traktach zachodziła koniecz­ność wprowadzania dodatkowych wzmocnień za­strzałami ścian oraz dachów podpieranych w połowie długości kalenicy słupami. Osobnym problemem w domach kilkupiętrowych było wysuwanie wyższych kondygnacji o 60—90 cm poza obrys dolnych po­ziomów. Niektóre budynki miały aż 5—6 wysunię­tych wspornikowo pięter, co zmuszało do wprowa­dzania wzmocnionych narożnych słupów nieraz z kilkoma górnymi kątowymi podporami, zdobionymi różnie przez cieśli.
Istotny wpływ na wygląd i konstrukcję ścian ryglo­wych miały doświadczenia regionalne, które zaowocowały wykrystalizowaniem się jedynych w swym rodzaju form budynków. Przykładem może być roz­wój architektury domów szkieletowych w Niem­czech, gdzie wykształciły się aż trzy odmiany kon­strukcji ryglowych: saksońsko-dolnoniemiecki, frankońsko-środkowoniemiecki oraz górnoniemiecki-a-lemański. Saksoński „fachwerk" odznaczał się w formie i konstrukcji powściągliwością widoczną w rygorystycznym utrzymywaniu równych i niewiel­kich odstępów między słupami, gdzie umieszczano liczne okna. Występowa! brak różnorodnych zastrza­łów i krzyżulców, tak typowych w innych odmianach ryglówki. Pola między słupami wypełniano często cegłą o różnym układzie spoin, a na wyższych kon­dygnacjach pod parapetami okien stosowano rzeź­bione drewniane tarcze. Frankońska odmiana „ryg­lówki" określana była przez znawców jako najbar­dziej „malarska". W pierwszej połowie XIV w. na obszarze reńsko-mozelsko-meńskim (tzn. w Niem­czech środkowych) nic było różnic między sak­sońską a frankońską odmianą „fachwerku". Dopiero później wykształciły się oryginalne cechy frankoń­skich odmian kratownic: nierównomierne odstępy między slupami, duża różnorodność form krzyżul­ców' i zastrzałów oraz. mocno wysunięte do przodu drewniane gzymsy, powstałe przez odeskowanie głowic belek stropowych, oczepów i podwalin. Ory­ginalne było wzmocnienie zwane od charakterysty­cznego kształtu figurą mężczyzny (Mannfigur). Wy­stępowało ono na ścianach frankońskich domów od połowy XVI do początku XIX w., razem z licznymi zakrzywionymi łukowo krzyżulcami. Ostatni rodzaj „fachwerku" — to alemańska kratow­nica, którą określano jako „pełną siły i jędrności". Wynikało to z tego, że slupy umieszczano w stosun­kowo dużych odstępach (2-4 m), co zmuszało bu­downiczych do stosowania górnych i dolnych za­strzałów — niejednokrotnie podwójnych, wzmacnia­jących słupy. Również oczepy miały większą grubość i występowały podwójnie. Elementy te tworzą także specyficzną formę zwaną „szwabskim" lub „dzikim mężczyzną" (schwabische oder wilde Mann) i figurę kobiecą (schwabische Weible). W końcu XVI w. na skutek wzajemnych wpływów „szwabski mężczyzna" został wyparty przez bardziej miękko i finezyjnie za­rysowaną postać mężczyzny frankońskiego. W wiekach XIX i XX stosowano czarno-białą kolo­rystykę ścian ryglowych, natomiast wcześniej, np. w średniowieczu, gama barw była znacznie bogatsza. Przy wypełnianiu ścian czerwoną cegłą belki pokry­wano białą lub brązową farbą. Podobnie postępowa­no przy kryciu domów łupkiem (ściany oraz dachy), gdzie widoczne drewniane elementy były malowane na biało, na tle oscylujących popielatościami, czer­niami i fioletami łupkowych płaszczyzn. Nierzadko stosowano także odcienie czerwieni, brązów, zieleni czy nawet złota do pokrywania drewnianych belek, a tynki oprócz ciepłych odcieni miały ciekawe barwne rysunki o rozmaitych motywach. Pod koniec XVIII i na początku XIX w. można za­obserwować tendencję do maksymalnego upraszcza­nia konstrukcji ryglowych i oszczędności w opero­waniu detalem i kolorystyką. Także z powodu panu­jącej w owym czasie mody dużą część szachulcowych domów pokrywano w całości tynkiem, zacierając w ten sposób ich niepowtarzalny styl. Dopiero w końcu XIX w. systematyczne badania nad sztuką drewnia­nej ciesiołki, w tym „fachwerków" (prof. C. Schafer), przywróciły tym budowlom należyte miejsce. Duże zasługi położyło tu środowisko berlińskich architek­tów i naukowców skupionych w Wyższej Szkole Technicznej.

RYS HISTORYCZNY

Wraz ze zwiększającą się liczbą badań nad średniowieczem, wzrosła znajomość problemu budownictwa. Umożliwiło to w pewnym stopniu dokonywanie porównań i podejmowanie prób interpretacji wielu zagad­nień, jak choćby kwestii występowania i kontynuacji typów budownictwa, a także zmian, jakie zachodziły pod wpływem zmieniających się wówczas stosunków społeczno-gospodarczych. Doszły też nowe materiały z kompleksowych badań we Wrocławiu, Elblągu, Kołobrzegu i Gdańsku.
Odnośnie do terenów Polski słabo zaawansowane są prace nad badaniami śre­dniowiecznych wsi, stąd mamy nikłe wiadomości na temat stosowanych tam ty­pów zabudowy. Badanie w całości kompleksu osadniczego w Kościelnej Wsi w woje­wództwie włocławskim, doprowadziło do odkrycia części osady wiejskiej, funk­cjonującej od XIII wieku.
Problematykę budownictwa wiejskiego można też wiązać z dworami pańskimi, przy czym wiele informacji na ten temat mogłyby dostarczyć ich inwentarze i lustracje. Niestety nie zawsze są dla nas czytelne stosowane w nich terminy. Na przykład w lustracji z drugiej połowy XVIII wieku z terenu Wielkopolski występuje nazwa „blochy", co zdaniem J. Basowy oznacza „belkę", czyli dom zbudowany z belek, ale niekoniecznie zrębowy. Inne określenia, jak „dyle i słu­py", nasuwają skojarzenia z konstrukcją sumikowi - łątkową, czy „rygle" i „szachulec" łączące się w tym przypadku z konstrukcją szachulcową. Na tej podsta­wie można by stworzyć sobie obraz wsi nowożytnej, a biorąc pod uwagę długo­trwałość i przeżywanie się form budowlanych, zdaje się to wskazywać na przewagę na terenie Wielkopolski techniki szachulcowej i sumikowi - łątkowej już od początku istnienia tej pierwszej. Potwierdzają to także późniejsze badania etnograficzne.
Natomiast w lustracjach dotyczących terenów Pomorza (starostwa puckiego, kościerskiego i bytowskiego) spotykamy, choć wprawdzie rzadko, wzmianki o konstrukcjach zrębowych i szachulcowych.
Według G. Ciołka najstarszą chałupę pomorsko-kaszubską stanowił dom zrębowy, a później pojawił się szachulcowy. Niektóre jego elementy, jak układ bryły czy dach, wykazują ścisłe pokrewieństwo z domami duńskimi i z pogranicza prusko-litewskiego.
Na podstawie inwentarzy z Kujaw, pochodzących z okresu od XVII do koń­ca XVIII wieku, L. Kajzer zestawił techniki budownictwa drewnianego czte­rech typów konstrukcji: wieńcowej (20%), słupowej (sumikowi - łątkowej, bądź plecionkowej) (36%), szachulcowej (20%) i bliżej nie określonej, wykona­nej „z desek z drewna tartego" (może ramowo-palisadowej) (24%). W inwen­tarzach województwa łęczyckiego i sieradzkiego z XVII i XVIII wieku naj­częściej spotykamy dwory zrębowe, określane niekiedy jako „w kostkę stawiane" lub na „węgieł". Tylko w jednym przypadku figuruje „szachulec", a dwu­krotnie „z pruska".
Ogólnie można stwierdzić, że zarówno w przypadku dworów, jak i za­gród chłopskich, występują najczęściej określenia: „blochy", „dyle i słupy", „dyle", „lepionka" i „szachulec".
Miejskie osadnictwo lokacyjne najbardziej charakteryzują konstrukcje szkieletowo - ramowe, związane z nowymi formami organizacji życia społecznego i go­spodarczego. Odkrycia z ostatnich lat przyczyniły się do wzbogacenia liczby technik budowlanych miasta lokacyjnego, w którym w XIV-XV wieku obok konstrukcji zrębowej pojawiła się ramowo-szkieletowa i szachulcowa (np. na ul. Olejarnej w Gdańsku).
Domy szachulcowe odkryto podczas badań pod gdańskim ratuszem i na Głównym Mieście. Datowano je na pierwszą ćwierć XIII wieku, a także jego połową i początek XIV wieku.
W Szczecinie około połowy XIII wieku wkroczyła technika szkieletowo-ramowa (wielkość około 100 m2), nawiązująca do wzorów niemieckich. Zabudowę polokacyjną wznoszono z doskonałej jakości dębiny, co - zdaniem autora opracowania tego stanowiska E. Cnotliwego - wynikało z jednej strony z zezwolenia mieszcza­nom na korzystanie z lasów książęcych, a z drugiej - mogło zależeć od ich zaso­bów finansowych. Powszechne użycie cegły mogło nastąpić dopiero poczynając od schyłku XIV wieku.
Powstały w połowie XIV wieku dom sumikowi - łątkowy został tam posado­wiony na kamienno-gruzowym fundamencie. W jednym przypadku zbadano frag­ment budynku szkieletowego, tzw. mur pruski, datując go na drugą połowę XIV wieku.
Lokacja przestrzenna Elbląga rozpoczęła się w 1237 roku, a nadanie prawa miejskiego (lubeckiego) nastąpiło w 1246 roku. Prowadzone na tym stanowisku badania dostarczyły cennego materiału faktograficznego, dotyczącego kultury materialnej, w tym architektury.. Pochodzące z około 1260 roku budynki ramowe przetrwały do pierwszej połowy XIV wieku. Ich podwalinę stanowiły starannie obrobione kantówki, w które wstawiano pionowe słupy, tworzące szkie­let konstrukcji. Pionowe i poziome elementy były dodatkowo wzmocnione uko­śnymi zastrzałami. Ścianę domu tworzyły deski wpuszczone w pazę kantówki. Ich powierzchnia wynosiła od 21 do 56 m2. Ponadto odkryto luźne belki z gęsto rozmieszczonymi otworami po żerdziach pionowych, stanowiących osnowę dla plecionki oblepionej gliną. Były to bez wątpienia pozostałości elementów domów szachulcowych.
Na zabudowę średniowiecznego Fromborka składały się budynki ramowe, datowane na XIV i XV wiek.
Konstrukcja szkieletowa we Wrocławiu ce­chowała się umieszczaniem pionowych elementów na poziomych belkach przyciesiowych. Zróżnicowane były długości ścian tych domów, wahając się od około 5 do 41 m. Stwierdzono tam kilka sposobów wypełniania ścian budynków szkieletowych: deskami i plecionką. W piwnicznych częściach domów deski sta­wiano pionowo przy zewnętrznej stronie belki przyciesiowej, dopasowując je ściśle krawędziami bocznymi (podobnie jak w Chojnicach). W belce przyciesiowej wycinano pazę o szerokości 3-5 cm i takiej samej głębokości, w który wpusz­czano pionowe deski. Boczne krawędzie desek łączono na „wpust i pióro". W in­nym domu ścianę tworzyły deski poziome. Tego typu budynki pojawiły się we Wrocławiu w pierwszej połowie XIII wieku, a w typowej konstrukcji szachulcowej przed połową XIII wieku. Bardziej skomplikowaną konstrukcję ściany prezentował budynek z XV wieku, który w belce przyciesiowej posiadał pazę z osadzonymi w niej pionowymi deskami, łączonymi na trójkątny „wpust i pió­ro". Do zewnętrznej krawędzi przyciesi przybito za pomocą gwoździ równo usta­wione pionowo deski. W ten sposób powstała ściana podwójna. Przy innych budynkach wypełnienie szkieletu ścian stanowiła plecionka, obustronnie wylepiona gliną. Również za pomocą gliny uszczelniano ściany z desek. Wnętrza oma­wianych obiektów były wyłożone drewnianą podłogą lub klepiskiem i zaopatrzone w otwarte paleniska, usytuowane w narożach lub przy ścianie. Paleniska były niekiedy obramowane. W jednym budynku odsłonięto pozostałości pieca, wznie­sionego z cegieł i gliny. W XIV wieku do drewnianego domu dobudowano część ceglaną, tworząc budynek dwutraktowy.
Domy szkieletowe z XIII-XIV wieku odkryto też w Środzie Śląskiej, Trzeb­nicy, a z XIV-XV wieku w Opolu. Natomiast w Bytomiu odkryto domy zrębowe datowane na XII-XIV wieku.
Badania Starego Płocka, prowadzone w różnych punktach miasta, wzbogaciły inwentarz domów ramowych. Jeden z obiektów ze ścianami szalowanymi de­skami, o wymiarach 3,20 x 3,30 m (stanowisko 1, ul. Grodzka 12) datowano na XIII-XIV wiek, a drugi z tego samego stanowiska na pierwszą połowę XIV wieku. Na innym stanowisku (st. 2, ul. Grodzka 2-6 ) odkryto dwa budynki ra­mowe, szalowane deskami: jeden z końca XV wieku, a drugi z początków XVI wieku. Ten ostatni dodatkowo był oblepiony polepą z malaturą. Także w war­stwach z XVII-XVIII wieku natrafiono na domy ramowe, może nawet wielo­kondygnacyjne.
W Rydze konstrukcje szachulcowe pojawiają się wraz z przybyciem w XIII wieku osadników niemieckich. Domy te mają dużo wspólnych cech z budow­nictwem drewnianym Dolnej Saksonii. Wszystkie były piętrowe i stały wzdłuż ulic. Posiadały też podpiwniczenia, a niekiedy ich ściany stanowiły drewniane ramy, do których przybite były od strony wewnętrznej, ściśle względem siebie ustawione półbelki. Domy szachulcowe miały ramy z czworokątnie obciosanych belek dębowych, których wymiary były zróżnicowane od 14 x 14 cm do 30 x 33 cm. W narożach znajdowały się wycięcia na słupy. Przy niektórych do­mach przyciesie w narożnikach krzyżowały się, podobnie jak w konstrukcji zrę­bowej, a otwór na słup spajał obydwie końcówki. Interesujący był fakt różno­rodnego wypełniania ścian budynków: pionowymi dranicami, stykającymi się ze sobą, bądź wiązanymi na „wpust i pióro", a także półbelkami, wpuszczanymi w pazy przyciesi lub oblepioną gliną plecionką, czy wreszcie stosowano do tego celu cegłę. Na pewnej wysokości ściana była przedzielona dodatkową kantówką z obu stron zaopatrzoną w pazy, tworząc rodzaj - tak charakterystycznej dla konstrukcji szachulcowej - kratownicy.
Niektóre ryskie domy miały piwnice, których konstrukcja ścian była zbliżo­na do stosowanej w częściach naziemnych. Dolna belka - kantówka stanowiła podstawę, a do niej od strony zewnętrznej był przybity rząd przepołowionych belek, ściśle do siebie przylegających. Góra tej konstrukcji wystawała nad po­wierzchnię gruntu. Część naziemna budynku była zbudowana w konstrukcji szkieletowo-ramowej, z pionowych desek wsuwanych w pazy. Tak starannie wykoń­czona piwnica według A. Caunego pełniła funkcję składu do przechowywania wina.
Podłogi w ryskich domach szachulcowych były również zróżnicowane: ziem­ne, klepiska, dranicowe, belkowe, a także ceglane. Co ciekawe w ramach jednego domu stosowano różnorodny materiał do wyłożenia podłóg, w za­leżności jaką funkcją pełniło konkretne pomieszczenie. W XV-XVI wieku nie występują już na omawianym stanowisku podłogi gliniane, w przeciwień­stwie do niemieckich domów wiejskich, gdzie klepiska egzystują jeszcze do XIX wieku.
Natomiast paleniska umieszczano do początku XV wieku, podobnie jak na terenie Europy Zachodniej, po środku izby lub bliżej jej ściany. Dopiero w XV wieku upowszechnił się nowy typ ogrzewania, z wydzielonym ujściem na dym, początkowo wykonanym z drewna, a później obmazywanym gliną. W domach piętrowych przypuszczalnie nie było powały w części środkowej, a dym mógł uchodzić pod dach.
W źródłach pisanych pomieszczenie ogrzewane i przeznaczone do spania określano jako „camera", „dornse", „dormitze".
Inne górne pomieszczenia były zabezpieczone przed pożarem. Dachy, jak wskazują ryskie znaleziska oraz analogie z innych terenów, były typu krokwio-wo-jętkowego. W Rydze wolno je było pokrywać jedynie dachówką lub gliną, choć - jak wiadomo - w tym samym czasie dachy domów w Niemczech kryto też słomą, tarcicą lub trzciną.
Budowanie domów szachulcowych utrzymało się długo, pomimo że jak wy­nika ze źródeł pisanych już od XIII wieku - ze względów przeciwpożarowych zakazywano budowy domów drewnianych. Dlatego też od tego czasu zaczęły się pojawiać w Rydze domy kamienne, będące z reguły siedzibami kupców i du­chowieństwa.
W tym samym czasie, co w Rydze, pojawiają się domy szachulcowe na tere­nie Wilna34. Niestety stan zachowania tych obiektów nie pozwala na bliższe ich omówienie.
Niewiele wiadomo na temat konstrukcji ramowych z terenu Rusi, gdzie bar­dzo wcześnie, bo już na początku XII wieku, pojawia się budownictwo kamien­ne, głównie w architekturze sakralnej35. Do XIV wieku dominują tam techniki zrębowe, a ewolucja wznoszonych obiektów idzie w kierunku zwiększania licz­by izb, przedzielonych sienią.
W zbliżonym czasie, jak w Polsce, pojawiła się konstrukcja szkieletowo-ramowa na terenie Czech, docierając tu wraz z początkiem kolonizacji niemiec­kiej. Niektóre z tego typu domów były posadowione na kamiennym fundamen­cie. Przy czym w początkowym okresie stosowano je przy wznoszeniu obiek­tów gospodarczych, a potem również mieszkalnych. Zawsze jednak, a szczególnie we wsiach, wyżej wspomniana konstrukcja współwystępowała z wieńcówką.
Na Morawach konstrukcje szachulcowe pojawiają się nie później niż w dru­giej połowie XIII wieku i są już podpiwniczone. W Uhershe Hradiśte, z pierw­szej pierwszej fazie zabudowy z połowy XIII wieku, odkryto dom szkieletowo-ramowy o wymiarach 6 x 8 m, obok którego znajdował się budynek gospodarczy wznie­siony w konstrukcji słupowo-plecionkowej bez wypełnienia gliną. W później­szej fazie dom szkieletowo-ramowy składał się już z pięciu izb, a jego przycieś posiadała poziomą pazę, w którą wchodziły deski ściany. Podobnie były też zbu­dowane ściany na stanowisku Uhersky Bród. Czeskie i morawskie domy ramowo-szkieletowe (w przeciwieństwie do ryskich) były częściowo zagłębione w zie­mię. R. Prohazka uważa, że technika ta przybyła wraz z kolonistami w wersji uproszczonej, a jej rozwój postępował już na tym terenie, dokonywany przez rodzimych użytkowników i budowniczych.
Badania na terenie Braunschweig - Starego Miasta pozwoliły na ustalenie pewnego ciągu rozwojowego w tamtejszym budownictwie. Początek tego pro­cesu stanowił obiekt typu ziemiankowego, datowany na połowę XI wieku, któ­rego ściany były wznoszone w technice słupowej. Kolejny budynek, datowany na czwartą ćwierć XI wieku, był jednoizbowy, wzniesiony w konstrukcji ramowo-szkieletowej, natomiast początek XII wieku cechował się już podwójnym domem halowym, ustawionym szczytem do ulicy, zbudowanym w tej samej tech­nice co poprzedni, ale już podpiwniczonym. Od strony podwórza w ostatnim z omawianych domów znajdował się kamienny spichlerz. Natomiast najmłodszą fazę datowaną na czwartą ćwierć XII wieku reprezentuje również duży dom szkie­letowo-ramowy, wzniesiony na kamiennym fundamencie.
Na obszarze środkowych i południowych Niemiec interesująca nas technika budowlana (ramowo-szkieletowa) mogła pojawić się już w XI wieku. W ko­lejnym XII wieku była budowana część domów szachulcowych na kamiennych fundamentach, a ich ściany miały zróżnicowane wypełnienie. Natomiast w XIII wieku wznoszono już budynki piętrowe i wieloizbowe.
Na podstawie dobrze poznanego, dużego zbioru źródeł z badań miejskich na terenie Niemiec, można stwierdzić, że technika szachulcowa wywodząca się z wcześniejszego, lokalnego budownictwa ramowo-szkieletowego, egzystowała tam jeszcze w głąb XIII wieku, a nawet do XIV wieku. Z upływem czasu pod­legało zmianom techniczne wykonawstwo, podpiwniczenie, mnożenie izb, a na­stępnie wielopiętrowość budynków. Interesujące jest także, na co zwrócili uwa­gę niektórzy badacze, pewne zróżnicowanie regionalne, dotyczące sposobu tech­nicznego wykonawstwa piwnic. 1 tak w południowych Niemczech były one z reguły obłożone drewnem, a ich część wznosiła się ponad poziom gruntu w do­mu ulokowanym przy ulicy, na przedniej części parceli. W Niemczech północ­nych w omawianym czasie budowano już piwnice murowane, mało zagłębione, choć także i tutaj wychodziły one niekiedy nad poziom gruntu i występowały przy jedno lub wielopiętrowych domach murowanych.
Powracając do problematyki późnośredniowiecznego budownictwa drewnia­nego z terenu Polski, możemy choćby w odniesieniu do wyżej omówionego z ob­szaru Niemiec, gdzie w tym samym czasie nastąpiło już większe ujednolicenie zabudowy, ocenić różnorodność występujących u nas form budowlanych. Stwier­dzamy, że typy konstrukcji domów spotykanych od połowy XIII wieku, aż w głąb średniowiecza, są kontynuacją niektórych form z okresów wcześniejszych.
Nowszą formą było budownictwo szkieletowo-ramowe i szachulcowe, zwane ryglówką, przy czym ta ostatnia jest związana z „kasetonowym" podziałem ścian, wzmocnionych ukośnymi zastrzałami. Najnowsza jest odmia­na określana jako „mur pruski", w której ściany są wypełnione cegłą. Konstruk­cja ramowa najczęściej była wykonywana z mocnego, dębowego drewna na przycieś-kantówkę, belkę poziomą główną, zamykającą płaszczyznę ściany oraz słu­py narożne, z pazami bądź bez. Wypełnienie ściany mogły tworzyć, jak przy konstrukcji szachulcowej, deski, półbelki lub plecionka. U nas pojawiła się ona dość późno, około połowy XIII wieku. Od ściany szachulcowej odróżnia ścianę ramową tylko brak zastrzałów i brak słupów na przebiegu obwodu ścian. Ele­menty te były często spotykane w technice szachulcowej, gdyż zapewniały one lepszą statyczność ścian, podtrzymywały piętra lub służyły do powiększenia powierzchni w planie poziomym. Inspiracją dla konstrukcji ramowo-słupowej była forma palisadowa, tzw. stav lub Stabbau. H. Hinz określa konstrukcję szachulcowa jako budowlę o ścianach wypełnionych plecionką oblepioną gliną, z zastosowaniem ramy oraz rygli. Jej pochodzenie wywodzi od konstrukcji ple­cionkowej.
Wypełnienie ścian cegłą pojawiło się później, i nie było wszędzie stosowane. Mogło wiązać się ono z coraz powszechniejszymi zakazami przeciwpożarowy­mi, zalecającymi stosowanie materiałów ogniotrwałych. Podobny regulamin budowlany ukazał się w Rydze w 1293 roku. Wymagano w nim założenia ściany na grubość jednej cegły o rozmiarach 30-32 x 14-16 x 8-9 cm.
Na terenie Niemiec jeszcze dziś funkcjonują budynki szachulcowe z XIV-XVI wieku, które przetrwały dzięki zabiegom konserwującym, np. w Kobern z 1320 roku, w Marburgu z 1320-1321 roku, ratusz w Esslingen z 1420 roku, czy dom w Brunszwiku z 1534 roku. Wyróżnia się tam regionalne odmiany szachulca, jak saksońsko-dolnoniemiecki, górnoniemiecko-alemański i frankońsko-środkowoniemiecki, cechujące się różnymi odstępami słupów oraz detalami funkcjonalno-zdobniczymi.
W Polsce, w późnym średniowieczu i następnych stuleciach szachulec zdo­minował szczególnie budownictwo na Pomorzu i na Śląsku, a także w rejonie północno-wschodnim (Warmia, Mazury). Nie notowany jest on prawie wcale lub rzadko w rejonie południowo-wschodnim. Interesujący jest brak szachulca na terenach Europy Wschodniej (na Rusi), gdzie nie istniała masowa kolonizacja niemiecka, a przy sporadycznym występowaniu w budownictwie ścian plecion­kowych i słupowo-plecionkowych można powiedzieć, że konstrukcje szkieletowo-ramowe i szachulcowe nie miały tutaj swoich „korzeni", dlatego prawdopo­dobnie nie znalazły uznania.
Natomiast na terenie Skandynawii konstrukcja szkieletowo-ramowa i szachulcowa pojawia się wcześnie, ponieważ już w XI wieku zastosowano ją w Sigtunie, nieco później - w XIII wieku w Sztokholmie, a była kontynuowana również w kolejnych wiekach, o czym świadczą znaleziska z Istad i Malmó, datowane na koniec XV wieku.
Zdaniem etnografów szachulec jest substratem miejskim, na wsi pojawił się znacznie później, a rozkwit tego typu budownictwa na wsi nastąpił na przełomie XIX i XX wieku. Ich zdaniem omawiana konstrukcja jest na naszych terenach obcą, związaną z elementem niemieckim, a za typowy „szachulec" jest uważana ściana wypełniona plecionką i obmazana gliną lub wypełniona pionowymi żer­dziami, okręconymi słomą zmieszaną z gliną. „Mur pruski" jest traktowany jako nowsza wersja tej konstrukcji, a datowano go na przełom XIX i XX wieku. J. Kny­ba datuje pojawienie się szachulca na Kaszubach na XVIII - XIX wiek i wy­powiada się za jego rodzimym pochodzeniem. Uważa bowiem, że forma ta jest naturalną konsekwencją braku drewna, potrzebnego do wznoszenia pełnych kon­strukcji.
Zastanawiające jest jak długą drogę musiał przejść „szachulec" z formy miej­skiej, jaką spotykaliśmy w warstwach osadniczych Gdańska z drugiej połowy XIII i z XIV wieku, aby przyjęto go w osiemnasto- i dziewiętnastowiecznych osadach wiejskich. Nakreślony został kierunek przechodzenia nowych form bu­dowlanych - z miasta, gdzie zadomowił się dzięki obcym infiltracjom, przyno­szącym ze sobą nowe idee budowlane - do bardziej tradycyjnej z reguły ze wsi. Nowe prądy kulturowe mogły powoli przesuwać się całościowo bądź częściami.
Nie wydają mi się możliwe do przyjęcia sugestie innych etnografów, jak Z. Puszeta czy W. Błaszkowskiego, jakoby konstrukcja ta była wytworem polskiej architektury ludowej, związanej z określonymi warunkami naturalnymi. Przeczą temu wcześniej przytoczone dowody oraz brak pierwowzorów tej konstrukcji wznoszonych na naszych terenach w przeszłości. Inny badacz tego problemu R. Kukier, podobnie jak wcześniej wspominany J. Knyba, dopatruje się czę­ściowo wpływów niemieckich na pojawienie się tej konstrukcji na opracowywa­nym przez niego obszarze.
K. Moszyński nie używa terminu „szachulec", lecz mówi o ścianie ryglo­wej, nazywając ją „nieregularną kratą z pionowych, poziomych i ukośnych, a na­wet krzywych cieśli (rygli). Wolne przestrzenie między ryglami są wypełnione słomą zmieszaną z gliną albo też cegłą i wtedy nazywamy murem pruskim".
Inaczej do tego zagadnienia podchodził Z. Gloger określając ten typ kon­strukcji mianem „Fachwerk", dodatkowo dzieląc ją na różne formy: 1) „w glinę na topór", tj. z gliny zmieszanej z sieczką czy słomą, przy użyciu do wyrówny­wania po ich wyschnięciu siekiery; 2) „mur pruski" z cegły; 3) „w ryglówkę" -pola wypełnione „kotami" urobionymi ze słomy i gliny; 4) w „szachulec" - po­ziome drążki zaglinione słomą. Powyższy system przyjmuje Z. Gloger za Kolbergiem, uważającym jedynie „szachulec" za rozwiązanie pierwotne i rodzime, natomiast „mur pruski" za niemiecki, a „pod topór" uznawał za wymysł bardzo późny, spowodowany brakiem drewna. Badacz ten powołuje się także za spoty­kane na Podolu budowane w szachulec domy „[...] gdzie warunki fizyczne są zbliżone, a wpływu niemieckiego nie ma". Do tego ostatniego stwierdzenia można odnieść się krytycznie, ponieważ przecież zarówno na Podolu, jak i Wołyniu istniała kolonizacja niemiecka.
Podsumowując rozważania na temat konstrukcji szachulcowych należy zwró­cić uwagę na pochodzenie, które ma początek już w XI wieku w budownictwie szkieletowo-ramowym, a może jeszcze wcześniej w słupowym. Jej rozwój szedł z jednej strony przez stopniowe zacieśnianie się miejsca pod zabudowę w mia­stach średniowiecznych i był związany z koniecznością najbardziej efektywne­go wykorzystania parcel, a także był wynikiem tworzących się regulacji praw­nych. Poszczególne, izolowane i luźno traktowane obiekty gospodarczo-magazynowe na skutek nowych regulacji musiały znaleźć wspólną, ścieśniającą je lokalizację. Tak więc podział na parcele w warunkach miejskich, otworzył nowy etap stabilizacji budownictwa, mając podłoże w zmianie podstawy zasadniczej, w przemianach społecznych i gospodarczych.
Wymiana na budownictwo ceglane postępowała stopniowo, w pierwszej ko­lejności cegłą zastępowano boczne ściany budynków, a z czasem front i tylne partie domu. Taki proces można było zauważyć w przypadku większości miej­skich budynków (np. z Wrocławia czy Krakowa).