Poemat o niewytartej chusteczce
o chusteczko ma, nie wytarta w nosie,
powiedz czego żądasz, proszę
niech twe rogi cztery,
będą dla mnie jak Możdżery
i poniosą mnie daleko,
jak klawisze ciekłą rzeką
i niech ukażą świat ciekawy
jak usrany kąt zastawy
a dla mnie zawsze będziesz tą
w którą wytrę smarki w nos
potem będziesz zasmarkana
i do kosza wykichana
Z jedną jedyną poprawką, co by nie było wulgarnie, a poetycko :).
Pisane przez 1 minutę 34 sekundy.
Nie pytajcie, czemu to napisałem... ^^
Etykiety: poezja


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna