Święta
~Święta na Marsie cz.3~
Pierwsza gwiazdka wyskoczyła na ciemnym, marsjańskim niebie. Michał usiadł do stołu. Najpierw tradycja. Opłatek. Uśmiech na twarzy. A teraz można coś zjeść. Nareszcie, po tylu godzinach walki z piekarnikiem można spróbować swoich małych dzieł sztuki. Z telewizora słychać kolędy, miękko sączące dźwięki tradycyjnych melodii. I ten niemożliwy do opisania spokój...
________________________________
spokój, miękkie światło
opłatek, uśmiech
spokój, świecące kolędy
potrawy, uśmiech
spokój, spokój
Z okazji świąt, chciałbym wszystkim życzyć po prostu bycia... Bycia człowiekiem, bycia myślącym, bycia szczęśliwym... I to zarówno teraz, w czasie świąt, w nowym roku, jak i każdego dnia!
Pierwsza gwiazdka wyskoczyła na ciemnym, marsjańskim niebie. Michał usiadł do stołu. Najpierw tradycja. Opłatek. Uśmiech na twarzy. A teraz można coś zjeść. Nareszcie, po tylu godzinach walki z piekarnikiem można spróbować swoich małych dzieł sztuki. Z telewizora słychać kolędy, miękko sączące dźwięki tradycyjnych melodii. I ten niemożliwy do opisania spokój...
________________________________
spokój, miękkie światło
opłatek, uśmiech
spokój, świecące kolędy
potrawy, uśmiech
spokój, spokój
Z okazji świąt, chciałbym wszystkim życzyć po prostu bycia... Bycia człowiekiem, bycia myślącym, bycia szczęśliwym... I to zarówno teraz, w czasie świąt, w nowym roku, jak i każdego dnia!
Etykiety: Opowiadanie, Opowiadanie Science Fiction, przemyślenia, Święta na Marsie


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna