I po świętach!

Minął czas świąt. U każdego było jak było, więc ja wam będę życzył z tej okazji Wesołych po-świąt. Niech wam po tych świętach powodzi się jak najlepiej, i niech wszystkie (mniej lub bardziej szczere) pozytywne życzenia spełnią się, jak tylko opadnie kurz poświątecznego wariactwa.
A "Święta na Marsie" ograniczą się jednak do opowiadań. Nagrania uznałem za nieukończone i niezdatne do publikacji. Nie było czasu żeby poprawić, uzupełnić i wykończyć. I nie było głosu, by tekst piosenek nadawał się do trafiania w ucho...
Etykiety: drobinki myśli, przemyślenia, Święta na Marsie


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna