Wędrówki czas...
Już spakował zawiniątko, do którego włożył trochę jedzenia, kilka szmatek, nóż i jeszcze parę istotnych drobiazgów. Wczoraj miał dobry dzień, dzisiaj też minął mu przyjemnie. Był szczęśliwy, że wreszcie sie na jakiś czas stąd ruszy, choć oczywiście wcale mu tu nie było źle. Tom poprostu zatęsknił za przygodą...
Był już wieczór, kiedy Tom skończył się pakować. Był szczęśliwy, że rano następnego dnia będzie mógł wyruszyć wreszcie w drogę. Nie mógł sie doczekać wschodu. I już się pokładał spać, by wypocząć do rana, gdy nagle poczuł nieopisaną tęsknotę... Nagle przypomniał sobie, jak mu tu było przyjemnie jakiś czas temu, gdy wszystko było na miejscu, gdy biegał po łące z... Tak bardzo mu było jej brak, i nawet nie wiedział, co robić. Starał się nawet nie zwracać na to uwagi i żyć dalej, ale... nie potrafił.
Próbując zasnąć, Tom modlił się, żeby był już ranek...
Był już wieczór, kiedy Tom skończył się pakować. Był szczęśliwy, że rano następnego dnia będzie mógł wyruszyć wreszcie w drogę. Nie mógł sie doczekać wschodu. I już się pokładał spać, by wypocząć do rana, gdy nagle poczuł nieopisaną tęsknotę... Nagle przypomniał sobie, jak mu tu było przyjemnie jakiś czas temu, gdy wszystko było na miejscu, gdy biegał po łące z... Tak bardzo mu było jej brak, i nawet nie wiedział, co robić. Starał się nawet nie zwracać na to uwagi i żyć dalej, ale... nie potrafił.
Próbując zasnąć, Tom modlił się, żeby był już ranek...
Etykiety: fantasy, owce, przemyślenia


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna