Filozoficzne rozważania kubka po kawie...

sobota, 17 maja 2008

Komu w drogę, temu... sen

Tom wracał właśnie z ogródka. Nie bardzo wiedział, czy być zadowolonym, czy smutnym... Szczerze mówiąc było mu wszystko jedno. Ale ogólnie miał dobry humor, mimo niewielkiej samotności, która go trapiła od kilku dni. W końcu stwierdził, że najlepiej będzie iść spać... Jutro musi wyruszyć w wędrówkę w poszukiwaniu kilku owiec, a nie wie, jak daleko mogły zajść. A co z resztą? "Wytrzymają..." - powtarzał sobie - "Zamknę je w owczarni, zostawiając dużo siana... Przecież nie będzie mnie niewiadomo jak długo...". W głębi serca obawiał się jednak strasznie o resztę owiec... A jak nie znajdzie tamtych? I wróci z pustymi rękoma, i okaże się, że nie ma do czego wracać? Ale nie, Tom nie jest pesymistą! Wszystko na pewno się ułoży, a on po prostu znajdzie te kilka owiec, z których najbardziej zależy mu na tej małej owieczce, która zabłąkała się niedawno, i która była najweselszą ze wszystkich i dawała najwięcej radości staremu Tomowi...

Gdy Tom już leżał, zaczął sobie samowolnie przypominać czasy, gdy chodził po górach i lasach w poszukiwaniu przygód. Przypominał sobie czasy, gdy ludzie byli życzliwsi, a sam świat bardziej przyjazny. Teraz jednak mieszka tutaj, na odległej od osad polanie, gdzie, zazwyczaj samotnie, pasie swe owce w ciszy i spokoju. Zapragnął przez moment wyrwać się z tej sielanki i zobaczyć, co jeszcze potrafi i pamięta z czasów swojej młodości. Na koniec jeszcze cichym głosem powiedział do siebie, jakby mówił do kogoś leżącego obok, "dobranoc", po czym zasnął...

Etykiety: ,


Blog Wafla...
© Wafull 2007-2009
Motyw - Dan Cederholm mod. by Wafull