Komu w drogę, temu... sen
Tom wracał właśnie z ogródka. Nie bardzo wiedział, czy być zadowolonym, czy smutnym... Szczerze mówiąc było mu wszystko jedno. Ale ogólnie miał dobry humor, mimo niewielkiej samotności, która go trapiła od kilku dni. W końcu stwierdził, że najlepiej będzie iść spać... Jutro musi wyruszyć w wędrówkę w poszukiwaniu kilku owiec, a nie wie, jak daleko mogły zajść. A co z resztą? "Wytrzymają..." - powtarzał sobie - "Zamknę je w owczarni, zostawiając dużo siana... Przecież nie będzie mnie niewiadomo jak długo...". W głębi serca obawiał się jednak strasznie o resztę owiec... A jak nie znajdzie tamtych? I wróci z pustymi rękoma, i okaże się, że nie ma do czego wracać? Ale nie, Tom nie jest pesymistą! Wszystko na pewno się ułoży, a on po prostu znajdzie te kilka owiec, z których najbardziej zależy mu na tej małej owieczce, która zabłąkała się niedawno, i która była najweselszą ze wszystkich i dawała najwięcej radości staremu Tomowi...
Gdy Tom już leżał, zaczął sobie samowolnie przypominać czasy, gdy chodził po górach i lasach w poszukiwaniu przygód. Przypominał sobie czasy, gdy ludzie byli życzliwsi, a sam świat bardziej przyjazny. Teraz jednak mieszka tutaj, na odległej od osad polanie, gdzie, zazwyczaj samotnie, pasie swe owce w ciszy i spokoju. Zapragnął przez moment wyrwać się z tej sielanki i zobaczyć, co jeszcze potrafi i pamięta z czasów swojej młodości. Na koniec jeszcze cichym głosem powiedział do siebie, jakby mówił do kogoś leżącego obok, "dobranoc", po czym zasnął...
Gdy Tom już leżał, zaczął sobie samowolnie przypominać czasy, gdy chodził po górach i lasach w poszukiwaniu przygód. Przypominał sobie czasy, gdy ludzie byli życzliwsi, a sam świat bardziej przyjazny. Teraz jednak mieszka tutaj, na odległej od osad polanie, gdzie, zazwyczaj samotnie, pasie swe owce w ciszy i spokoju. Zapragnął przez moment wyrwać się z tej sielanki i zobaczyć, co jeszcze potrafi i pamięta z czasów swojej młodości. Na koniec jeszcze cichym głosem powiedział do siebie, jakby mówił do kogoś leżącego obok, "dobranoc", po czym zasnął...


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna