Spokojne obłoczki...
Tom przechadzał się po pastwiskach. Był piękny, słoneczny poranek. Na niebie tylko kilka jasnych obłoczków spokojnie płynęło w stronę słońca. Krople rosy mieniły się blaskiem jak drogocenne kamienie. Ptaki wesoło śpiewały, a owce leniwie pasły się za domem.
Wszystko było pięknie. Z zarośli wyskoczyła dawno niewidziana przez Toma owieczka, i zaczęła radośnie biegać wokół pasterza. Nawet czarna Owca spokojnie pasła się wraz z resztą i nie bała się ręki Toma...
błogo...
Wszystko było pięknie. Z zarośli wyskoczyła dawno niewidziana przez Toma owieczka, i zaczęła radośnie biegać wokół pasterza. Nawet czarna Owca spokojnie pasła się wraz z resztą i nie bała się ręki Toma...
błogo...
Etykiety: fantasy, owce, przemyślenia


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna