Od wyprawy w Bieszczady minął niemal rok, a
na stronie relacji ciągle wisi jedynie zwiastun zapowiadanego filmu.
W związku z tym przyszła pora zaprosić na pierwszą część wykonanego metodą chałupniczą dokumentu, przedstawiającego nasze zmagania z górami:
otwórz film w Highslide
|
przejdź do serwisu YouTube
|
pobierz [40 MB].
Poranne wstawanie to zwykle kwestia sporna na wyprawach rowerowych i często wycieczkowy ruch oporu skutecznie blokuje wczesny wyjazd. Moim skromnym zdaniem pedałowanie o wchodzie Słońca daje, poza rześkim powietrzem i dłuższym dniem, niepowtarzalną okazję spostrzeżenia spektakularnych zjawisk, jak chociażby to, czego doświadczyłem 4 lipca 2010.
Zdjęcie, które wykonałem tego dnia zostało docenione na portalu
Space Weather i przedstawia białą tęczę.
W angielskiej nomenklaturze słowo rainbow zdradza, że za genezą powstania zjawiska kryje się deszcz, dlatego nasi zachodni obserwatorzy wolą stosować określenie fogbow. I słusznie. W polszczyźnie nie ma tego problemu, więc ja będę się trzymał białej tęczy, powołując się na obszerne opracowanie zjawisk optycznych Roberta Greenlera pt. "Tęcze, glorie i halo, czyli niezwykłe zjawiska optyczne w atmosferze" (polecam).
Głowa do góry. A o wschodzie Słońca trochę niżej.
Sezon 2010 trwa, więc Drużyna B. jest w trasie. Oto relacje z odbytych wycieczek:
Nowakowo i Drużno
Kaszubskie Oko i Mechowska Grota wraz z relacją z ogarniętego wojną Pucka.
Zapraszamy do czytania.
Nareszcie są - relacje wyjazdów z pamiętnego dla nas, naszego drugiego
sezonu. Niektórzy podejrzewali, że po entuzjastycznym, rowerowym lecie
'03 nasz zapał nie przetrwa zimy. Nic podobnego. Jedyne co przetrwało,
to skleroza. Wystarczyło jednak kilka głębszych... wdechów i nagle to i
tamto się przypomniało. Wprawdzie relacje są skrótowe, ale wdechy też nie
były za głębokie.
Zachęcamy do czytania.
Ponadto napisała się relacja z wyjazdu do
Białej Góry i Piekła [2006 r.] oraz na Ujście Wisły [z
2005 oraz
2006 r.]
Od dzisiaj prowadzimy cykl relacji pod nazwą Kwadratowe Koło oraz
Szatra B. - szczegóły w
menu po lewej stronie. Wszystko po to, żeby pośród całej masy nudnych
meldunków z tras znaleźć coś choćby odrobinę interesującego. Bo dobra
wycieczka, to wycieczka wielodniowa. Nikt przecież nie chciałby jechać
na przykład z Gdańska w góry na jeden dzień, bo sama podróż tam i z powrotem
zajmie mu dwa dni. Dobra wycieczka to również taka, na której wydarzyło się
coś nieprawdopodobnego. Żaden problem - i takie mamy. Ponadto niektóre są i
nieprawdopodobne, i wielodniowe - istne szaleństwo. Nic tylko klikać.
Sezon rowerowy 2009 dobiegł końca. Planując trasy na kolejne lato
powspominajmy wspólnie spędzone chwile na rowerach, którymi od 2003 roku
przemierzyliśmy całkiem sporo kilometrów... poniżej galeria ze zdjęciami
znanymi i kilkoma wcześniej nie publikowanymi zaprezentowana przy pomocy
usługi Windows Live w technologii Silverlight (niestety
nie każda przeglądarka ją wspiera - w przypadku braku kompatybilności galeria odpali w podstawowej wersji).
Dnia 27 IX odbył się rajd rowerowy "Z
Fidelitas po zdrowie".
Byliśmy tam...
Co piękne szybko
się kończy i tydzień w Bieszczadach przeszedł do historii.
Na szczęście niniejsza strona pozwala nam na chwilę zawrócić czas (choć
tylko w wyobraźni) i powspominać przynajmniej ułamek tego, czego
doświadczyliśmy...
Udajcie się z nami w sentymentalną podróż w przeszłość - zapraszamy
do lektury
relacji z wyprawy.
Do zobaczenia na trasach...